Tu wszędzie jest moja Ojczyzna…
12 listopada był dniem, w którym poznawaliśmy naszą małą Ojczyznę.

Poszliśmy do zakładu produkującego wodę mineralną w Stępinie. Pani oprowadziła nas wokół zakładu. Opowiedziała nam o produkcji wody Stępinianki. Koleżanka Wiktoria napisała o tym zakładzie takie zadanie domowe:
W naszej Stępinie znajduje się Wytwórnia Wód „Polonea”. Wcześniej hodowano tam konie. Na niektórych tylko jeżdżono konno, a obornik od tych koni dawano pod uprawę pieczarek., które potem sprzedawano. Tam pracował mój dziadek.

Potem poszliśmy na groby zmarłych . Wśród nich był grób pani Hani. Ona była kucharką. Gotowała dla nas pyszne obiady. W tym roku zmarła. Gdy byliśmy na cmentarzu zaczął padać deszcz.

Ciekawa, wzbogacona ładnymi zdjęciami relacja. Bardzo podoba mi się też to, że piszesz w taki osobisty sposób, pięknie, bo w prostych i ciepłych słowach.
d_patejko ostatnio opublikował…Grudniowe opowieści
Dziękujemy za list. To nasz blog grupowy i tworzymy zgrany zespół, teraz każdy podpowiada co napisać. Pozdrawiamy